polski angielski niemiecki
Czwartek, 18 stycznia 2018 r. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca po raz pierwszy w historii III RP obchodzimy święto państwowe poświęcone żołnierzom zbrojnego podziemia antykomunistycznego - Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 


– Cieszę się, że Polska nie zapomniała o ludziach, którzy walczyli o wolność ojczyzny – mówi "Rz" Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Żołnierze podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego wreszcie doczekali się swojego święta – obchodzonego dziś Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W 2009 r. projekt ustawy wprowadzającej nowe święto państwowe zgłosił prezydent Lech Kaczyński. Po jego śmierci inicjatywę podjął prezydent Bronisław Komorowski, ale ustawa długo nie mogła trafić pod obrady Sejmu. Dopiero po apelu fundacji "Polska się upomni" 3 lutego parlament ją przyjął.

– To dzień i wydarzenie historyczne. Można powiedzieć, że w symboliczny sposób zamyka proces dekomunizacji Polski – mówi "Rz" Jerzy Scheur, prezes fundacji "Polska się upomni". – Już nikt nie będzie mógł mówić o żołnierzach wyklętych jako o bandytach z lasu. Mam nadzieję, że dotrze do Polaków, iż byli to bohaterowie, którzy walczyli z sowiecką okupacją Polski.
1 marca został wybrany nieprzypadkowo. Przed 60 laty 1 marca 1951 r. w warszawskim więzieniu mokotowskim po  sfingowanym procesie politycznym rozstrzelano siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, podziemnej organizacji niepodległościowej powstałej w 1945 r.
– Przez wiele lat żołnierzy AK, NSZ i innych formacji niepodległościowych wymazywano z pamięci – mówi Filipkowski. Przytacza też fragment wiersza Zbigniewa Herberta: „ponieważ żyli prawem wilka, historia głucho o nich milczy". – To święto jest ostatnią szansą na przywrócenie nas społecznej pamięci – dodaje.
Według historyków, po II wojnie światowej co najmniej kilka tysięcy żołnierzy AK, NSZ i innych formacji niepodległościowych zakatowano podczas przesłuchań lub zamordowano po procesach politycznych, dziesiątki tysięcy na wiele lat trafiło do więzień.

 

 

 Źródło: Rzeczpospolita 1 marca 2011r.

 

01-03-2011
Galeria
Szukaj w artykułach