polski angielski niemiecki
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017 r. Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego
Fotorelacja z Koncertu Lisztowskiego
Tak było na koncercie umuzykalniającym dla młodzieży. A już o 18.00 zapraszamy Państwa na kolejną porcję urzekających dźwięków...

W marcowym koncercie lisztowskim z cyklu „jak słuchać muzyki?” uczestniczyli trzebniccy gimnazjaliści, licealiści oraz młodzież z Powiatowego Zespołu Specjalnych Placówek Szkolno–Wychowawczych. Niektórzy biorą udział w spotkaniach z muzyką cyklicznie, są – można by rzec – wytrawnymi wyjadaczami i poławiaczami klasycznych pereł, dla innych było to zupełnie niecodzienne doświadczenie. Wszyscy jednak - z pewnością - wynieśli bogactwo doznań zmysłowych i estetycznych.

W rolę prelegenta tradycyjnie wcielił się profesor Juliusz Adamowski. To dziwne; w zasadzie muzyka jest językiem uniwersalnym i w pełni samodzielnym – często nie potrzebuje słów, ażeby rozsiać wokół piękno, a jednak odnosi się wrażenie, iż przedmowy Profesora jakoś ubogacają repertuar, dopieszczają go, nadają mu kształtu i wyrazistości. Zupełnie jak z nieznanym, acz apetycznym, pysznym posiłkiem. Podany w sposób prosty, zwyczajny, niewymyślny – będzie smakował. Ale już podany w atrakcyjnej formie: w kunsztownej oprawie,
z nastrojową muzyką, świecami, w ślicznej zastawie, przystrojony i spożyty w doborowym towarzystwie – posiłek będzie nie tylko wykwintnie smakował, ale i zachwyci, zapamięta się tę chwilę na długo. Być może sprowokuje również pytania: „cóż to takiego? Z jakich powstało składników? Jak to przyrządzić?”

Jest nadzieja, że i z muzyką będzie podobnie. Może (dzięki temu) któryś z tych młodych ludzi odnajdzie w ten sposób swoją drogę?

Bo i faktycznie… gra pana Piotra Banasika sprawić potrafiła, że wokół wirowały rozmaite muzyczne twarze. Przebierać mogliśmy wśród folkloru (zarówno typowo polskiego, jak i roziskrzonego słońcem hiszpańskim), nastrojowych nokturnów (spod długich nut rozsypujących hojnie koloraturki ozdobników), jak i zanurzyć się w - rwące serce, trzewia i szarpiące emocje – scherzo.

Mawia się, że „śpiewać każdy może”. Gdyby to sparafrazować, okazałoby się, że i grać – w zasadzie – mógłby każdy. Ale TAK (jak p. Piotr Banasik)?! Nie, z pewnością nie każdy…

A.J.

25-03-2013
Galeria
Szukaj w artykułach
Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30