polski angielski niemiecki
Piątek, 20 października 2017 r. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
TYDZIEŃ EDUKACJI GLOBALNEJ 2013- rekapitulacja
Powiatowy Zespół Szkół nr 1 w Trzebnicy już po raz szósty aktywnie włączył się w działania w ramach Tygodnia Edukacji Globalnej.

Za realizację projektu UNESCO „To także Twój świat” odpowiedzialna była klasa 2b o profilu europejskim wraz z polonistką p. Moniką Komisarczyk oraz opiekunką klubu europejskiego p. Joanną Plichtą.

Oto relacja z wydarzeń:

180 uczniów naszej szkoły  aktywnie uczestniczyło w minionym tygodniu  w warsztatach poprowadzonych przez uczennice klasy 2b o profilu europejskim: Klaudię Brodalę, Dżesikę Tracz, Natalię Binkowską, Paulinę Kaczmarek i Agnieszką Wrzesińską. Zajęcia dotyczyły edukacji międzykulturowej i poszanowania praw drugiego człowieka.  Plakaty ilustrowały wiodące hasła tegorocznego TEG, a piątkowy  konkurs spuentował kampanię na rzecz tolerancji i szacunku.

Zapraszamy do przeczytania  relacji Natalii Binkowskiej, Mateusza Kapelańczyka, Adama Chełmońskiego, Maksa Zadki i Zuzy Bursztynowicz.

 

Natalia Binkowska, kl. 2b LO

W dniach od 18 do 22 listopada podczas Tygodnia Edukacji Globalnej przeprowadziliśmy warsztaty w gimnazjum i liceum  na temat stereotypów i tolerancji osób wywodzących się z innych kultur. Każda uczestnicząca klasa spędziła z nami dwie godziny lekcyjne, biorąc udział w zabawach i dyskusjach.

            Zajęcia mające na celu kształtowanie postawy sprzyjającej porozumiewaniu się z ludźmi z różnych części świata przeprowadziłyśmy w klasach: II A, II C, II D i III C gimnazjum oraz II b i II c LO. Wszyscy uczniowie byli bardzo zaangażowani  i pomagali nam w prowadzeniu warsztatów poprzez czynny udział w dyskusjach, które przybliżały nam ich postawy w stosunku do osób wywodzących się z innych kultur. Podczas zajęć próbowałyśmy ukazać , że poprzez postrzeganie ludzi przez pryzmat stereotypów możemy ich  bardzo skrzywdzić i sprawić wiele przykrości. Udowadniałyśmy także , że  panujące wśród nas niepochlebne  przekonania na temat np. Romów  nie są prawdziwe. Warsztatom przyświecała idea  „międzykulturowości” oznaczająca m.in. uczenie na temat innych kultur, bez ograniczania się tylko do tych, z których przedstawicielami możemy się zetknąć w naszym kraju. W związku z tym hasłem starałyśmy się przekonać nasze koleżanki i kolegów , aby byli otwarci na nowe kultury oraz nie dyskryminowali ludzi, lecz starali się ich poznać. Wszystkie klasy aktywnie z nami współpracowały, przez co zawsze udało nam się zrealizować dość napięty plan spotkań. Dziękujemy! Oczywiście, nie obyło się bez burzliwych dyskusji i wymiany zdań, ale też naszym celem było danie szansy każdej osobie do wyrażenia własnego zdania.  Podczas warsztatów w każdej klasie zawsze wynikało wiele zabawnych sytuacji, co pomagało w rozluźnieniu atmosfery i sprawiało, że zajęcia stawały się nie tylko nauką , ale także rozrywką. Ponadto pomagało nam to zintegrować się z uczniami, którzy byli w stosunku do nas bardzo uprzejmi i nie sprawiali problemówJ

            W ramach Tygodnia Edukacji Globalnej zorganizowaliśmy także akcję sprzedaży ciast, z której dochód – 380 zł- został  przekazany na pomoc ofiarom tajfunu na Filipinach poprzez dokonanie wpłaty na konto PAH. W tę działalność zaangażowała się duża część  klasy II b LO ,  przez całą środę sprzedawaliśmy słodkości, cieszące się wielkim zainteresowaniem nie tylko wśród uczniów, ale także wśród nauczycieli i dyrekcji.  Wszyscy z ochotą odbywali dyżury przy stoisku sprzedaży ciast, wiedząc, że w ten sposób mogą bardzo pomóc wielu osobom, służąc szczytnemu celowi.  Dodatkowo, aby wszyscy uczniowie pamiętali o Tygodniu Edukacji Globalnej,  klasa II b LO przygotowała plakaty, które zawisły na ścianach szkoły. Można je było zauważyć  na każdym korytarzu. Oprócz tego na drzwiach klas zostały rozwieszone ciekawostki, z których na podsumowanie tygodniowej działalności odbył się konkurs. Tutaj pomogli nam uczniowie koordynowani przez p. Joannę Plichtę.

            Mamy nadzieję, że nasze warsztaty, praca, którą włożyłyśmy w realizację tegorocznej tematyki, przyczyniła się do wzrostu świadomości wśród młodzieży, pogłębił wiedzę  z wielu tematów i skłonił do refleksji nad kształtem przyszłego świata.  Tydzień Edukacji Globalnej wprowadził wiele zmian w postrzeganie świata również wśród nas- prowadzących. Myślę, że każdy nauczył się czegoś nowego i zastanowił się, czy jest wystarczająco tolerancyjny.

Tydzień Edukacji Globalnej przygotowała klasa 2b LO wraz z wychowawczynią p. Moniką Komisarczyk. Dziękujemy za współpracę uczniom i nauczycielom oraz dyrekcji szkoły.

Pzs nr 1 - warsztaty


Maksymilian Zadka, kl. 2D

            Rasizm na świecie to problem, którego-będąc białymi i mieszkając w Europie- najprawdopodobniej nie doświadczamy. Tydzień Edukacji Globalnej to inicjatywa, która ma za zadanie uświadomić ludziom, jak w istocie poważny jest to problem.

            Przed warsztatami obejrzeliśmy film pt. ,,Niebieskoocy''. Tytuł  stworzonego przez Jane Elliott obrazu, w którym autorka pokazuje swój eksperyment oraz własne odczucia na temat rasizmu w Ameryce, zaintrygował mnie. Eksperyment odbył się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Jane Elliott podzieliła pewną grupę osób według koloru oczu - na tytułowych niebieskookich oraz pozostałych, którzy byli odpowiednikami białych ludzi, ale składali się głównie z czarnych ludzi. Grupa niebieskookich nosiła zielone chusty na szyi. Niebieskoocy mieli poczuć się jak czarni ludzie - Elliott z początku przetrzymywała ich w pokoju bez okien i klimatyzacji. Później, gdy dołączyli do reszty, byli przez nią obrażani i dyskryminowani; chciała, żeby zobaczyli, że tak naprawdę oni całe życie  lekceważą czarnych ludzi bez powodu.

            Cały film uświadomił mi, że problem rasizmu jest większy niż kiedykolwiek mógłbym sobie wyobrazić. Czarni ludzie w Ameryce prowadzą bardzo niespokojne życie: jeden z uczestników zapytany przez prowadzącą, co to jest stres, odpowiedział: ,,Stres to jest świadomość, że kiedy posyłasz do szkoły swoje dzieci po to, żeby się uczyły jak być najlepszymi, nieważne, co powiedzą lub zrobią - to zawsze jest za mało''.  Po tym, jak usłyszałem te słowa, próbowałem sobie  wyobrazić, jak trudno jest żyć w białym społeczeństwie, będąc czarnym człowiekiem.

            Inną ważną kwestią są uprzedzenia względem innych (innych od zachodnich) narodowości . Na zajęciach z liderkami TEG w naszej szkole mieliśmy za zadanie  z listy zawierającej około 15 przykładów wybrać 3 osoby bądź rodziny, z którym chcielibyśmy wynająć np. część domu. Na liście znajdowała się między innymi cygańska rodzina, starsza pani na wózku, niewidoma dziewczyna z psem przewodnikiem, itp. Wyniki zadania w naszej klasie zdecydowanie różniły się od tych, jakie otrzymano w klasie, do której należą liderki TEG. Na naszych zajęciach okazało się, że jesteśmy dość tolerancyjni, nie baliśmy się zamieszkać  choćby z niewidomą kobietą. Takie wyniki zadania nie zdziwiły mnie, jednakże, gdy dowiedziałem się, że na innych zajęciach osoby, które były u nas chętnie wybierane, odpadały od razu nawet z najbardziej błahych powodów, a przede wszystkim z powodu stereotypów - bardzo mnie to zaskoczyło. Problem stereotypizacji jest tak samo powszechny jak rasizm.

            Kolejnym zadaniem było określenie jednym słowem narodowości lub profesji osoby podanej w nagłówku strony, m. in. Hiszpana, Bułgara, Amerykaniana lub księdza czy narkomana. Później każdy otrzymał jedną z kartek i  odczytywał wszystkie wypisane określenia. Zawsze były to stereotypy. Faktem jest, że raczej nikt z nas nie zna osobiście obcokrajowców i określaliśmy ich zgodnie ze znanymi nam z mediów cechami. Uświadomiło mi to jak bardzo jesteśmy lekceważący i zamknięci na innych, a także, że  kierujemy się tym, co usłyszymy w telewizji lub radiu bądź przeczytamy w Internecie. Przykładem może być słowo „ksiądz”, który  określony został niejednokrotnie ,,pedofilem'' w związku z aferą księdza Gila.

            Ostatecznie postanowiłem inaczej patrzeć na ''innych'' ludzi. Zawsze byli, są i będą tacy sami jak my. Ich wygląd, język, kultura, wiek i kolor skóry nie powinny wpływać na ich ocenę. Osobiście wstydzę się za m. in. za XVI - wiecznych Europejczyków, którzy w spartańskich warunkach wywozili z Afryki czarnych ludzi,a później zmuszali do pracy. Z perspektywy czasu mógłbym im wybaczyć, jednak dzisiejsza sytuacja tych ludzi zmusza mnie do przeanalizowania problemu. Jestem bardzo zadowolony z inicjatywy  Tygodnia Edukacji Globalnej.

Pzs nr 1 - warsztaty


Zuzanna Bursztynowicz, kl. 3C

16 listopada w Polsce rozpoczęła się 15. edycja Tygodnia Edukacji Globalnej. W ramach tej akcji w szkole odbyły się warsztaty oraz konkurs. Nasza klasa miała szansę uczestniczyć w warsztatach na temat edukacji międzykulturowej, a także oglądnęliśmy film pt. „Niebieskoocy”.
Uważam, że warsztaty były interesujące. Szczególnie podobało mi się ćwiczenie, w którym najpierw indywidualnie, a następnie w losowo dobranych grupach mieliśmy sporządzić listę osób, z którymi chcielibyśmy i nie mielibyśmy ochoty mieszkać. Do wyboru była lista ludzi, moim zdaniem charakterystycznych, którzy często spotykają się z odrzuceniem bądź nietolerancją (np. Afroamerykanin, para lesbijek, 40-letnie małżeństwo artystów, religijna rodzina muzułmanów). Każda grupa uzasadniała swoje wybory, co doprowadziło do dyskusji, dzięki czemu – moim zdaniem – tym bardziej pobudzało nas do  refleksji na temat naszej własnej tolerancji, czy jesteśmy w stanie zaakceptować czyjąś inność, poglądy, religię lub narodowość.
Film dokumentalny „Niebieskoocy” w reżyserii Bertram Verhaaga opowiada o eksperymencie przeprowadzonym przez Jane Elliott w 1995 roku, a także jej działalności zwalczającej rasizm. Doświadczenie polegało na podzieleniu osób uczestniczących na dwie grupy, według nieistotnej i niezależnej od ludzi cechy-koloru oczu. Niebieskoocy byli przez 2,5 godziny traktowani gorzej, powiedziano im że mniej inteligentni, mają mniejszą wartość, a także dyskryminowano ich tylko ze względu na to, jaki mają kolor oczu. Jane Elliott chciała ukazać w ten sposób sytuację ludzi kolorowych, którzy są tak traktowani przez całe życie.  Poprzez swoje działanie pokazała ona, że ważna jest siła jednostki, chciała zmotywować ludzi do działania i braku akceptacji wobec rasizmu. Uświadamia nas również, że gdy nie reagujemy na czyjąś dyskryminację, nie tylko przyzwalamy na takie zachowanie, ale również stajemy się współwinni.

Pzs nr 1 - warsztaty

 

Adam Chełmoński, kl. 2A

 

W dniu 21 listopada 2013 roku  odbyły się w naszej szkole warsztaty na temat edukacji międzykulturowej. Przedsięwzięcie było przygotowane i zrealizowane przez uczennice klasy 2b z liceum. Miejscem warsztatów była aula szkoły.

Moim zdaniem warsztaty były wartościowe, pokazały nam siłę stereotypów, jakimi się kierujemy. Nauczyliśmy się tego , że aby wypowiadać się o kimś, trzeba poznać go ,,od środka". Prowadzące wzbogaciły  warsztaty poprzez wdrożenie ciekawych elementów, np. pracy w grupach.

Moim zdaniem warsztaty można uznać za bardzo udane, ale  więcej czasu można było  przeznaczyć na podsumowanie, ponieważ właśnie podsumowanie i dyskusja  są kwintesencją tego typu konfrontacji. Trzeba podkreślić , że sam pomysł takiego projektu był bardzo dobry, ponieważ  każde takie przedsięwzięcie skłania  nas do przyjęcia tolerancji jako normy w życiu codziennym.


Pzs nr 1 - warsztaty

Mateusz Kapelańczyk, kl. 3C

          W warsztatach zainteresowała mnie forma ich przeprowadzenia. Praca w grupach, anonimowe wypowiedzi na kartkach i dyskusje, w których każde zdanie miało znaczenie, sprawiły, że warsztaty były przyjazne, luźne, ale zarazem ciekawe. Braliśmy w nich czynny udział i chyba nikt nie martwił się tym, że może powiedzieć coś źle. Każde zdanie się liczyło i każdy został wysłuchany.

          Moją szczególną uwagę zwróciły wcześniej wymienione anonimowe wypowiedzi na kartkach.  Mieliśmy napisać swoje skojarzenia na tematy na nich zapisane. Była to swego rodzaju „sonda”, która pozwalała poznać opinię nawet najbardziej nieśmiałych osób, które wolały nie wypowiadać się publicznie. Uważam, że był to świetny pomysł, dzięki któremu uświadomiłem sobie kolejną rzecz. Nie sądziłem, że w mojej klasie, w całej szkole w ogóle, są jeszcze osoby, których myślenie jest bardzo stereotypowe, wręcz prymitywne. Jako przykład mogę przytoczyć skojarzenie do Żyda – „złodziej”. Zatrważający jest fakt, że mimo wartości wpajanych nam niemalże wszędzie, niektórzy dalej myślą w ten sposób.

          Film „Niebieskoocy” jest wyśmienitą produkcją, którą każdy powinien obejrzeć przynajmniej raz. Ogólny pomysł na realizację filmu bardzo mi się spodobał. Nagrane zostały warsztaty, na które zgłaszali się ochotnicy, podczas których celem było uświadomienie ludziom, jak to jest być kimś napiętnowanym przez społeczeństwo. Przez dwie i pół godziny niebieskoocy ludzie byli traktowani jako gorsi niż ludzie o brązowych oczach. Realizatorka tych warsztatów starała się poniżać, wyśmiewać, traktować niebieskookich tak jak w USA traktuje się ludzi czarnych, podczas gdy brązowoocy przedstawiali „białą” część społeczeństwa tego kraju. Dręczeni ludzie opowiadali potem, jak się czuli będąc poniżani, stawiani w trudnych sytuacjach. Następnie Jane Elliott uświadomiła wszystkim, że to, co przeżyli ci ludzie przez dwie i pół godziny, czarni ludzie w USA przeżywają każdego dnia.

          Bardzo zaciekawiła mnie historia reżyserki, która kiedy stanęła w obronie praw czarnych ludzi, została przez społeczeństwo napiętnowana i traktowana jak ktoś gorszy. Ludzie nie poprzestali jednak na niej. Jej rodzina odczuła to jeszcze bardziej. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że ludzie, kiedy ktoś odstaje od reszty i nie zgadza się z ich rozumowaniem, potrafią zamienić się w istne bestie gotowe stłamsić tego człowieka i jego rodzinę psychicznie, a wszystko dlatego, że ta osoba jest inna.

          Film wyprowadził mnie z dużego błędu, w jakim dotychczas żyłem. Myślałem, że w USA panuje pełna tolerancja dla inności, że każdy jest tam traktowany na równi z innym bez względu na pochodzenie, orientację czy rasę. Jest jednak zupełnie inaczej. Życie w Stanach Zjednoczonych jako czarny obywatel nie jest łatwe. Trzeba się mierzyć z trudnościami i stresem, za które odpowiedzialni są biali ludzie, i z którymi nie powinien mieć do czynienia żaden człowiek, ponieważ nikt nie decyduje o tym, z jakim kolorem skóry się urodził.

Pzs nr 1 - warsztaty

 

Lilia Lech, kl. 3C

   Według mnie najciekawszym momentem warsztatów było wybieranie z listy  przygotowanej przez dziewczyny osób, z którymi chcielibyśmy zamieszkać i podjęlibyśmy się przyjęcia ich jako naszych współlokatorów. Propozycje na liście były różnorodne, gdyż ludzie zaproponowani przez nasze koleżanki pochodzili z odmiennych środowisk, krajów, różnili się między innymi płcią, kolorem skóry, wyznaniami religijnymi czy orientacją seksualną. Podejmując decyzję, z kim chciałabym zamieszkać,  zarówno ja sama, jak i moi koledzy z klasy uświadomiliśmy sobie, czym w życiu się kierujemy i na co zwracamy uwagę, patrząc na ludzi. Nauczyło nas to również tego, że nie powinniśmy kierować się stereotypami, tego, że zanim kogoś ocenimy, powinniśmy go poznać, jego sytuację rodzinną i sposób, w jaki żyje oraz czym się kieruje.

 Uważam, że warsztaty poprowadzone przez dziewczyny były bardzo ciekawe i w łatwy oraz przystępny sposób pokazały nam to, co jest w tolerancji najważniejsze.

W ramach TEG nasza klasa miała jeszcze możliwość obejrzenia filmu pt. „Niebieskoocy” wyreżyserowanego przez Bertrama Verhaaga, w którym legendarna edukatorka antydskryminacyjna, autorka ćwiczenia "Niebieskoocy" – Janne Elliot przedstawia swoje doświadczenie, jakie dokonuje na grupie osób niebieskookich. Doświadczenie to polegało na podzieleniu osób na grupy, biorąc pod uwagę cechę wrodzoną, coś czego nie mogą zmienić. Był to kolor oczu, osoby niebieskookie trafiły do grupy, w której traktowane były jako osoby gorsze, mało inteligentne. Autorka ćwiczenia w trakcie całego eksperymentu poniża je w celu pokazania im jak na co dzień żyje afroamerykańska społeczność. Całe to ćwiczenie idealnie obrazuje, że życie typowego człowieka o czarnym kolorze skóry jest życiem trudnym zarówno na ulicy, jak i w pracy, tacy ludzie traktowani są gorzej, a ich dzieci nie mają możliwości żyć normalnie, bez jakichkolwiek obelg skierowanych w ich stronę.

Ludzie, na których został przeprowadzony eksperyment Janne Elliot, nigdy w całości go nie wytrzymują, co uświadomiło mi, że ludzie traktowani tak na co dzień, są osobami bardzo silnymi psychicznie, gdyż potrafią poradzić sobie z  takimi warunkami każdego dnia i nie mają możliwości zmienienia swojego koloru skóry, aby móc chociaż przez chwilę odpocząć od swojego życia. Z metodą działania Janne Elliot miałam możliwość spotkania się pierwszy raz w życiu, co dało mi możliwość spojrzenia na sprawę tolerancji z innej perspektywy. 

tekst: uczniowie PZS nr 1
umieścił:E.P.

12-12-2013
Galeria
Szukaj w artykułach
Październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31