polski angielski niemiecki
Sobota, 08 maja 2021 r. Imieniny: Kornela, Lizy, Stanisława
DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR ZBRODNI KATYŃSKIEJ
 

78 lat temu, dn. 11 kwietnia 1943 r., niemiecka Agencja Transocean poinformowała o odkryciu w Katyniu koło Smoleńska „masowego grobu ze zwłokami 3.000 oficerów polskich”, więzionych w obozie jenieckim w Kozielsku i zamordowanych przez NKWD. Dwa dni później informację tę ogłoszono oficjalnie na konferencji w Berlinie.

Dzień 13 kwietnia to dziś symboliczna rocznica zbrodni katyńskiej.

Pierwotnie mianem zbrodni katyńskiej określano właśnie to konkretne wydarzenie. W 1990 r., kiedy potwierdziły się przypuszczenia, że władze sowieckie wymordowały także jeńców z obozów w Starobielsku i Ostaszkowie, pojęcie to zaczęło oznaczać zbrodnię na polskich jeńcach wojennych z trzech obozów: w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Ostateczne uformowanie się pojęcia zbrodni katyńskiej przyniósł rok 1992, kiedy stały się znane szczegóły tamtych wydarzeń. Polscy jeńcy przetrzymywani w Związku Sowieckim zostali zamordowani na podstawie uchwały Biura Politycznego partii bolszewickiej z dn. 5 marca 1940 r. Uchwała ta mówiła również o wymordowaniu tysięcy cywilnych obywateli polskich, którzy po agresji ZSRS na Polskę we wrześniu 1939 r. zostali aresztowani przez sowiecką policję polityczną – NKWD i osadzeni w więzieniach.

Dzisiaj pojęcie zbrodni katyńskiej oznacza eksterminację wszystkich obywateli polskich dokonaną na podstawie marcowej uchwały sowieckiego Politbiura – zarówno jeńców wojennych, jak i więźniów. Ich liczba wynosi blisko 22 tys. osób: 14,7 tys. jeńców i 7,3 tys. więźniów.

Żołnierze Wojska Polskiego znaleźli się w niewoli sowieckiej po agresji Związku Sowieckiego na Polskę w dn. 17 września 1939 r. Do niewoli trafiło wówczas ponad 200 tys. polskich żołnierzy.

Oficerów Wojska Polskiego postanowiono zatrzymać w niewoli, gdyż obawiano się, że będą w sojuszniczej Francji odbudowywać polską armię. Osadzono ich w obozach w Kozielsku koło Smoleńska (4,5 tys.) i Starobielsku niedaleko Charkowa (3,9 tys.). Zatrzymano też policjantów, żandarmów, pracowników wywiadu i kontrwywiadu oraz funkcjonariuszy Służby Więziennej. Uważano ich za wrogów komunizmu i władzy sowieckiej. Zostali oni umieszczeni w obozie w Ostaszkowie koło Kalinina (6,3 tys.). Wszystkimi wymienionymi obozami zarządzała budząca grozę sowiecka policja polityczna – NKWD.

Zbadano życiorysy i nastroje oficerów, a także starano się wyłowić spośród nich „element kontrrewolucyjny”. Pod tym pojęciem rozumiano policjantów, właścicieli ziemskich, członków partii politycznych i organizacji społecznych itp. Oficerów poddano też zmasowanemu oddziaływaniu ideologicznemu; zamierzano – jak można przypuszczać – przekształcić ich w zwolenników komunizmu i władzy sowieckiej. Akcja ta zakończyła się fiaskiem. Jeńcy – z nielicznymi wyjątkami – pozostali wierni Polsce i absolutnie przekonani, że Rzeczpospolita się odrodzi, a okupanci poniosą klęskę.

Inny był los szeregowych żołnierzy wziętych do niewoli. Większość z nich albo zwolniono – jeśli pochodzili z polskich ziem wschodnich, zajętych przez ZSRS – albo przekazano władzom niemieckim – jeśli pochodzili z terenów zajętych przez Niemcy. Łącznie z sowieckich obozów jenieckich wypuszczono około 85 tys. szeregowych. Zatrzymano jedynie 25 tys. jeńców tej kategorii w celu wykorzystania ich do prac drogowych, ale także ich zamierzano zwolnić.

W końcu 1939 r. wobec jeńców zgromadzonych w obozie w Ostaszkowie postanowiono wszcząć postępowania karne i skazać na obozy pracy przymusowej za rzekome przestępstwa popełnione w przeszłości, a więc zwalczanie wywrotowej działalności komunistycznej w Polsce (walkę z „ruchem rewolucyjnym”). W lutym 1940 r. dziesiąta część jeńców z Ostaszkowa była już skazana na obozy pracy na Kamczatce.

W pierwszych dniach marca 1940 r. szef NKWD Ławrientij Beria wstrzymał dalsze wydawanie wyroków. Dn. 5 marca 1940 r. zwrócił się do Biura Politycznego z propozycją, która burzyła wcześniejsze plany: wszyscy jeńcy – w liczbie 14 700 – mieli zostać rozstrzelani. Beria proponował też zgładzenie 11 tys. obywateli polskich aresztowanych przez NKWD i przebywających w więzieniach na okupowanych przez ZSRS ziemiach polskich.

Więźniowie, których chciał rozstrzelać Beria, w znacznej mierze należeli do tej samej kategorii osób, które więziono w obozach jenieckich. Wśród aresztowanych nie brakowało zatem oficerów polskiej armii, policjantów, żandarmów, ziemian czy funkcjonariuszy Służby

Więziennej. Wśród nich znaleźli się także członkowie konspiracyjnych organizacji antysowieckich, które powstały po najeździe ZSRS na Polskę, a także osoby aresztowane podczas próby przedostania się spod okupacji niemieckiej pod okupację sowiecką (uchodźcy).

Łącznie Beria proponował rozstrzelać 11 tys. więźniów z ponad 18 tys. ogółem przetrzymywanych w więzieniach na terenach okupowanych przez Sowietów.

Beria twierdził, że oficerowie i policjanci osadzeni w obozach próbują kontynuować działalność „kontrrewolucyjną” i prowadzą agitację antysowiecką. Oczekują zwolnienia, by włączyć się do walki z władzą sowiecką. Więzieni oficerowie, policjanci i żandarmi odgrywali kierowniczą rolę w antysowieckich organizacjach konspiracyjnych, ujawnionych przez NKWD.

Mordując „zatwardziałych, nierokujących poprawy wrogów władzy sowieckiej” szef NKWD zamierzał radykalnie zlikwidować możliwość oporu przeciwko sowieckiej okupacji ziem polskich, a w szerszej zaś perspektywie – uniemożliwić odbudowę suwerennego państwa polskiego.

Dn. 5 marca 1940 r. Biuro Polityczne zatwierdziło propozycje Berii. Nakazano zastosowanie wobec jeńców i więźniów „trybu specjalnego”, czyli wydanie wyroków śmierci wyłącznie na podstawie materiałów zebranych przez NKWD (był to zatem tryb zaoczny). Odpowiadała za to specjalnie powołana „trójka” funkcjonariuszy NKWD: Wsiewołod Mierkułow, Bogdan Kobułow (obaj byli zastępcami Berii) i Leonid Basztakow (naczelnik I Wydziału Specjalnego NKWD). Członkami Biura Politycznego, którzy opowiedzieli się za przyjęciem zbrodniczych propozycji Berii byli Józef Stalin, Wiaczesław Mołotow, Kliment Woroszyłow, Anastas Mikojan, Łazar Kaganowicz i Michaił Kalinin.

Egzekucję przeprowadzono w kwietniu i maju 1940 r. Jeńców z Kozielska – w absolutnej większości – przetransportowano do Katynia niedaleko Smoleńska. Tam, w lesie na terenie ośrodka wypoczynkowego NKWD, zgładzono ich strzałem z pistoletu w tył głowy i pogrzebano w uprzednio wykopanych dołach. Pozostałych – nielicznych – więźniów wywieziono do Smoleńska i zastrzelono w siedzibie zarządu NKWD obwodu smoleńskiego. Ich zwłoki przetransportowano do Katynia, gdzie łącznie spoczęło 4415 zamordowanych jeńców obozu kozielskiego.

6287 osób przetrzymywanych w Ostaszkowie przewieziono do Kalinina i zamordowano w budynku miejscowego zarządu NKWD – strzałem w potylicę. Zwłoki pogrzebano w lesie koło wsi Miednoje pod Kalininem. 3812 jeńców ze Starobielska zamordowano w Charkowie, w gmachu zarządu NKWD. Zostali zgładzeni strzałem z pistoletu oddanym w kark. Pogrzebano ich w lesie koło wsi Piatichatki niedaleko Charkowa.

Ocalało 395 jeńców. Motywy wyłączenia ich z egzekucji znane są tylko częściowo. Wiadomo np., że o wydanie niektórych jeńców wystąpiły niemiecka ambasada i misja litewska w ZSRS. Wśród ocalonych byli też agenci zwerbowani w obozach oraz zwolennicy współpracy ze Związkiem Sowieckim.

Rozstrzelano 7305 osób, a więc mniej niż zakładał Beria. 3870 osób z więzień w Brześciu nad Bugiem, Wilejce, Pińsku i Baranowiczach przewieziono do więzienia w Mińsku na Białorusi i tam zamordowano. Ich personalia do dzisiaj nie są znane. Wedle uzasadnionych przypuszczeń ciała pogrzebano na uroczysku Kuropaty pod Mińskiem. Pozostałych 3435 więźniów przetrzymywanych w więzieniach we Lwowie, Równem, Łucku, Tarnopolu, Drohobyczu i Stanisławowie przetransportowano do więzień w Kijowie, Charkowie i Chersoniu i tam pozbawiono życia (najwięcej, prawie 2 tys. osób, w Kijowie, zwłoki pogrzebano w lesie w podkijowskiej wsi Bykownia). Znamy imiona i nazwiska tych osób. Oprócz Polaków, którzy stanowili większość, byli wśród nich przedstawiciele mniejszości narodowych – Ukraińcy, Żydzi i inni.

Władze sowieckie do lata 1941 r. bardzo skutecznie ukrywały zbrodnię, nazwaną później katyńską. Sytuacja zmieniła się po ataku Niemiec na ZSRS dn. 22 czerwca 1941 r. Premier rządu RP na uchodźstwie gen. Władysław Sikorski podpisał dn. 30 lipca 1941 r. układ przywracający relacje pomiędzy Polską i Związkiem Sowieckim. W ZSRS rozpoczęto formowanie polskiej armii, na której czele stanął gen. Władysław Anders. We wrześniu 1941 r. okazało się, że do armii Andersa stawiło się jedynie kilkaset osób zwolnionych z obozu w Griazowcu, nie ma zaś kilkunastu tysięcy jeńców przetrzymywanych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Polacy zaczęli pytać, co się z nimi dzieje. Dlaczego dotychczas ich nie zwolniono? Kiedy to nastąpi? Strona sowiecka zbywała te pytania milczeniem lub udzielała absurdalnych odpowiedzi; np. Stalin w rozmowie z Sikorskim oświadczył, że polscy jeńcy mogli uciec do Mandżurii. Rotmistrz Józef Czapski, który poszukiwał kolegów, łudził się, że może oficerowie przebywają w najdalszych rejonach ZSRS i zostaną zwolnieni wiosną 1942 r. W końcu lutego 1943 r., uzyskawszy informacje od miejscowych Rosjan, Niemcy rozpoczęli badania w Lesie Katyńskim i odnaleźli zwłoki oficerów WP. Masowa ekshumacja, przeprowadzona wiosną 1943 r., dostarczyła dowodów, że mordu dokonali w 1940 r. funkcjonariusze sowieccy. Minister propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels postanowił nagłośnić to odkrycie. 11 kwietnia 1943 r. niemiecka Agencja Informacyjna „Transocean”, a 13 kwietnia Radio Berlin ogłosiły wiadomość o odnalezieniu koło Katynia ciał polskich oficerów zamordowanych przez bolszewików.

Odpowiedzialność sowiecką potwierdziły w 1943 r. badania Komisji Technicznej Polskiego Czerwonego Krzyża i orzeczenie Międzynarodowej Komisji Lekarskiej. W toku badań zorientowano się, że w Katyniu, jak zaczęto określać miejsce zbrodni, Sowieci zabili jeńców z obozu w Kozielsku, a jeńców ze Starobielska i Ostaszkowa prawdopodobnie zgładzili w innych miejscach.

Dn. 15 kwietnia 1943 r. Sowieckie Biuro Informacyjne opublikowało komunikat, w którym wskazano jako winnych mordu Niemców. Twierdzono, że to Goebbels i jego poplecznicy dokonali prowokacji przeciwko ZSRS. Sformułowano tym samym główną tezę kłamstwa katyńskiego. Grupa funkcjonariuszy NKGB i NKWD zastraszała świadków i prokurowała dowody, które służyły uzasadnieniu kłamstwa o winie niemieckiej. Sowiecka komisja, na której czele stał Nikołaj Burdenko, ogłosiła 24 stycznia 1944 r., iż zeznania świadków, ekspertyza sądowo-lekarska i dokumenty wydobyte z dołów katyńskich „wskazują,

że jeńcy wojenni – Polacy zostali rozstrzelani przez Niemców jesienią 1941 r.” Dn. 21 kwietnia 1943 r. stojący na czele Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej Georgi Dymitrow zwrócił się z Moskwy drogą radiową do sekretarza generalnego Polskiej Partii Robotniczej Pawła Findera w Warszawie o przesłanie rezolucji uznającej odpowiedzialność niemiecką za zbrodnię katyńską. Dn. 23 kwietnia 1943 r. organ Polskiej Partii Robotniczej „Trybuna Wolności” wydrukował zgodne z tym oczekiwaniem stanowisko partii, reszta konspiracyjnej prasy komunistycznej także powieliła fałsz. W ZSRS komunistyczny Związek Patriotów Polskich przeprowadził podobną akcję propagandową w prasie, a nawet wydał w 1944 r. zbiór artykułów pod przewrotnym tytułem „Prawda o Katyniu”. W propagowanie ustaleń komisji Burdenki włączyło się dowództwo armii gen. Zygmunta Berlinga. Wszyscy sprawujący później władzę w komunistycznej Polsce musieli uznać sowieckie kłamstwo katyńskie za prawdę. Dlatego nazwano je kłamstwem założycielskim PRL.

Przywódca Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow wycofał się z kłamstwa katyńskiego dopiero po załamaniu się komunizmu w Polsce – dn. 13 kwietnia 1990 r. w komunikacie agencji prasowej TASS jako sprawców zbrodni na polskich oficerach wskazano „Berię, Mierkułowa i ich pomocników”. Gorbaczow przekazał polskim władzom kopie niektórych dokumentów NKWD.

Od 1990 r. Główna Prokuratura Wojskowa ZSRS, później Federacji Rosyjskiej, prowadziła dochodzenie w sprawie Katynia. Kluczowe świadectwa zbrodni z 1940 r., zgromadzone w „teczce specjalnej”, przechowywanej w archiwum KC KPZS, a także większość znanych dziś dokumentów NKWD ujawniono po rozwiązaniu ZSRS w 1991 r.

W 1992 r. prezydent Rosji Borys Jelcyn odtajnił decyzję Politbiura WKP(b) z 5 marca 1940 r. i pozostałe dokumenty z „teczki specjalnej”, które mówiły o zamordowaniu – poza jeńcami wojennymi – również więźniów. Świadectwa wydobyte z archiwów pozwoliły szczegółowo zrekonstruować przebieg wydarzeń, listę ofiar z obozów i częściowo z więzień, ale bez tzw. listy białoruskiej. Wytypowano miejsca zgładzenia więźniów i ukrycia ich zwłok, z których dzięki badaniom ekshumacyjno-archeologicznym zdołano potwierdzić Kijów – Bykownię. Polscy i rosyjscy naukowcy wydali cenne edycje dokumentów poświęcone problematyce katyńskiej. Rosyjskie stowarzyszenie „Memoriał” podjęło trud upamiętnienia polskiej martyrologii, który kontynuuje do dziś pomimo wrogiej postawy władz Rosji.

W połowie lat dziewięćdziesiątych w Rosji zostało reaktywowane kłamstwo o niemieckim sprawstwie zbrodni. W XXI wieku pojawiało się ono wielokrotnie w rosyjskich publikacjach książkowych i prasowych, telewizji, Internecie.

W 2004 r. rosyjska prokuratura umorzyła śledztwo katyńskie, uznając masowy mord za przestępstwo pospolite. Nie przekazano Polsce kopii kompletu akt dochodzenia. Aktualne władze Rosji nie wycofały się z deklaracji na temat Katynia z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, ale podważają ich znaczenie. Rosyjskie instytucje nie dopuszczają do przypisania Związkowi Sowieckiemu i Rosji prawnej odpowiedzialności za mord polskich obywateli. Twierdzą, że zbrodnia pozostaje nie do końca wyjaśniona, nie można np. jakoby określić, kto konkretnie padł jej ofiarą. Taką argumentację stosowano przy odrzucaniu w XXI wieku wniosków stowarzyszenia „Memoriał” do Głównej Prokuratury Wojskowej i sądu rejonowego w Moskwie o rehabilitację poszczególnych ofiar zbrodni katyńskiej.

Opracawał Pan Sebastian Wgrzynowski

13-04-2021
Szukaj w artykułach
Maj 2021
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31